Termin “transhumanizm” został ukuty przez biologa Juliana Huxleya w 1957, który zdefiniował go następująco: “człowiek pozostający człowiekiem ale wykraczający poza siebie przez zrealizowanie nowych możliwości odnoszących się do jego natury”. Definicja Huxleya nie przyjęła się jednak i różni się znacząco od funkcjonującej obecnie (od lat 80).
Nowoczesną definicję transhumanizmu stworzył filozof Max More:
Transhumanizm to klasa filozofii, które próbują kierować nas w stronę kondycji postludzkiej. Transhumanizm dzieli wiele elementów z humanizmem – przede wszystkim szacunek dla rozumu i nauki, nacisk na postęp i docenianie roli człowieczeństwa (czy transczłowieczeństwa) w życiu. Transhumanizm różni się od humanizmu przez przyzwolenie (a nawet oczekiwanie) na radykalne zmiany w naszej naturze i dostępnych nam możliwościach oferowanych nam przez różne nauki i technologie.”
Początki światopoglądu transhumanistycznego należy wiązać z pismami F. M. Esfandiarego, takimi jak: Up – Wingers, Telespheres czy Optimism One (1973), w których uznaje on pragnienie przekroczenia przez człowieka jego psychofizycznych uwarunkowań za najbardziej konstytutywne (i naturalne zarazem) dla rozwoju cywilizacji. Esfandiary uważał, że dopiero obecnie ludzkość, dzięki wykładniczemu przyrostowi wiedzy naukowej i wynalazczości technologicznej, zyskała odpowiednie narzędzia, które w niedalekiej przyszłości mogą posłużyć jej do przejscia poza własne ograniczenia (biologiczne, intelektualne, emocjonalne czy duchowe), do wyeliminowania tak ludzkich przypadłości jak śmierć, choroby, niekorzystne stany psychiczne czy przywiązanie do planety Ziemia itp.
W przenikaniu się biosfery człowieka i technosfery cywilizacji (w zastosowaniu protez, bajpasów, implantów, sztucznych organów itp.) widział postępujący proces, którego finalnym etapem miało być uwolnienie się od naszych biologicznych uwarunkowań, całkowita synergia z technologią, wpływ człowieka na ewolucję oraz jego możliwość swobodnego konstruowania i przekonstruowywania siebie. Ten etap pośredni w ewolucji pomiędzy przeszłymi, dosyć sztywnymi, uwarunkowaniami psychofizycznymi człowieka a jego przyszłą (finalną) swobodnie designowaną konstrukcją materialno-mentalną w epoce postbiologicznej, nazwał Esfandiary transhumanizmem. Pierwszy postulował nadejście transhumanistycznego raju, epoki postludzkiej, w której nieśmiertelny postczłowiek opuszcza planetę udając się w kierunku nowych galaktyk, cywilizacji w ramach ciągłego rozwoju swoich nie-ludzkich możliwości. Pod koniec życia F.M. Esfandiary zmienił nazwisko na F.M. 2030. Było to swoiste zobrazowanie jego przekonania, iż nie urodził się w odpowiednim dla swoich futurystycznych idei wieku. Tą właściwą datą jego narodzin miał być rok 2030. I na ten też rok F.M. zaprogramował swoje kolejne narodziny, swoje zmartwychwstanie z komory krionicznej, w której obecnie, po swojej śmierci, przebywa.
Pierwszy numer “Extropy: The Journal of Transhumanist Thought” ukazał się w roku 1988; Extropy Institute ufundowano w 1991 r. Fukuyama w roku 2004 wskazywał w dwumiesięczniku “Foreign Policy” na transhumanizm jako na “najniebezpieczniejszą ideę współczesnego świata”. Opiera się ona m.in. na pracach Raymonda Kurzwella, Hansa Moraveca i Pierre’a Teilharda de Chardin, a w literaturze – na powieściach Grega Egana. Teorię kompleksyfikacji Teilharda de Chardin, jego koncepcję stopienia ducha i przyrody zwykł przywoływać w kontekście końca świata Joseph Ratzinger – do owego teologicznego “punktu Omega” odnoszą się ekstropiści, jako do “celu” rozwoju technologicznego człowieka i bytów postludzkich.
W końcu XX wieku skrystalizowała się także przyszłość nanotechnologiczna. Tu dziełem kanonicznym, jest “Diamentowy wiek” Neala Stephensona, powstały w 1995 r., a teraz właśnie wznowiony w poprawionym polskim przekładzie. To ostatnia na razie powieść, którą bez kontrowersji można wliczyć do kanonu literatury science fiction – klasyka najnowsza.
Powstanie szerszego ruchu transhumanistycznego wyniknęło z przekonania wielu jego adwersarzy, iż większa część ludzkości nie jest jeszcze psychologicznie przygotowana na przemiany, które niosą (lub mogą przynieść) ze sobą współczesne (i przyszłe) odkrycia naukowe oraz nowe technologie. Transhumaniści, widząc w tym zagrożenie dla technologiczno-naukowej przyszłości, postulowali konieczność zaistnienia szerszego społecznego ruchu radykalnych technoentuzjastów, uświadamiającego ludziom wielość możliwości (oraz dalekosiężne konsekwencje), jakie może przynieść technoprzyszłość, programującego pozytywne o niej myślenie oraz wygrywającego dla niej sympatię opinii publicznej, sponsorów, sfer rządowych itd.
Transhumanizm, sekundując najbardziej progresywnym i zarazem najbardziej kontrowersyjnym dziedzinom badań naukowych (np. inżynieria genetyczna, sztuczna inteligencja), był odpowiedzią na pojawienie się (pod koniec lat 60. w Stanach Zjednoczonych) szerokich rzesz technofobów oraz ruchów społecznych obawiających się, iż rozwój technologii wymknie się spod kontroli i zniszczy ludzkość. Do dziś transhumaniści uważają za swoją misję przeciwstawianie się na gruncie polemicznym (w sferze najróżniejszych talk show telewizyjnych, polemik prasowych, nawet w sferze scenariuszy filmów science-fiction itd.) środowiskom konserwatywnym, przerażonym konsekwencjami najnowszych odkryć naukowych i innowacji technologicznych. Stąd publicystyczny charakter większości deklaracji transhumanistycznych.
Uwięzieni w naszych czasach transhumaniści, przygotowując się na nadejście ery nieśmiertelności (czy prędzej zamrożenia w komorze krionicznej), dążą do utrzymania swych psychik i ciał w dobrym stanie. Transhumanizm na co dzień to witalność, optymizm, pochwała zdrowego stylu życia, uznawanie kanonów pięknego ciała, pielęgnowanie urody i inteligencji. Na użytek takiej ideologii, która wydaje się dominująca we współczesnych społeczeństwach Zachodu, pracuje cały przemysł farmaceutyczny, chirurgii plastycznej, psychoterapeutyczny czy biogenetyczny.
Hedonistyczno-konsumpcyjny rys ideologii transhumanistycznej ujawnia się również w takich jej stwierdzeniach, iż nie należy wstydzić się tego, że posiada się zbyt dużo albo że pragnie się jeszcze więcej (np. nieśmiertelności, odczuwania wyłącznie przyjemnych stanów psychicznych, podboju innych planet, bycia pięknym i młodym przez wieczność itd.). W związku z tym transhumanizm jest nazywany (również przez jego sympatyków) “neo-hedonizmem” lub “techno- hedonizmem”. Skromność, umiarkowanie, jak również przyzwolenie na ból, śmierć, niekorzystne stany psychiczne, transhumaniści zaliczają do potępianych cech humanistów, nazywanych przez nich “humanisz” (zbitka słów humanista i amisz), “New Mysterians” (ze względu na ich brak wiary w to, iż wszystkie problemy dotyczące ludzkiej świadomości, jak również metafizyki dadzą się wytłumaczyć procesami fizykalno-chemicznymi) oraz “neoluddystami” (w nawiązaniu do XIX-wiecznego ruchu niszczycieli maszyn).
Należy podkreślić, iż najważniejsi przedstawiciele ruchu mieszkają i pracują w Kalifornii, pomiędzy Hollywood a Krzemową Doliną. Takie usytuowanie sprzyja formułowaniu spekulacyjnych tez, fantastycznych scenariuszy i projektów. To tutaj powstały pojęcia definiujące transhumanizm: Superinteligencja, Singularity, Mind uploading czy Krio-Transport.
Transhumaniści twierdzą, że nie możemy już powstrzymać rozwoju sztucznej inteligencji; zamiast się więc jej obawiać musimy ją uznać i otworzyć się na korzyści płynące ze stopniowej synergii z maszynami. Musimy wykorzystać rozwój sztucznej inteligencji, aby podnieść własne możliwości intelektualne i poznawcze. Kiedy maszyny staną się częścią naszych ciał i umysłów (dzięki inżynierii genetycznej, nanotechnologii etc.), ich ewentualna destrukcyjna emancypacja nie może wchodzić w grę. Pozostaje nam jedynie czerpać zyski ze wzrastającej mocy obliczeniowej naszych supermózgów.
Jednym z podstawowych postulatów transhumanizmu jest przyspieszenie rozwoju naukowo technicznego; popularyzowanie poglądu, że jego spowolnienie może spowodować katastrofę. Transhumaniści wieszczą nadejście epoki, takiego hipotetycznego punktu w przyszłości (Singularity), od którego krzywa rozwoju naukowo-technologicznego stanie się prawie pionowa. Będzie to czas zaawansowanej integracji ludzko-komputerowej, czas powstawania systemów komputerowo-ludzkich o wielkiej inteligencji (superinteligencji), które (bardzo szybko) będą kreować kolejne systemy o wielkiej inteligencji; kluczowe odkrycia naukowe będą następowały po sobie w zdumiewającym tempie; bardzo wyrafinowane technologie będą powstawały z dnia na dzień, od razu projektując kolejne… itd., itp. Zapanuje transhumanistyczna utopia - epoka postludzka. W tej hipotetycznej przyszłości nasze umysły, uwolnione od biologicznego nośnika – mózgu, będą mogły istnieć w środowisku komputerowym (Mind uploading), gdzie dzięki inżynierii genetycznej dostąpią możliwości dowolnej cielesnej orkiestracji. Ciała będą projektowane tak, jak dzisiaj projektuje się ubrania. W związku z tym rola artystów jako designerów naszych przyszłych postbiologicznych ciał znacznie wzrośnie. Ilość konfiguracji i wyzwań jest tu ogromna: ciała zwierzęcoludzkie, wielopłciowe, robotyczne, smocze itp.
Jedną z transhumanistycznych artystek, głoszących pochwałę mutanta jest Natasha Vita More, która już zaprojektowała swoje prototypiczne ciało zwane “21 Century Primo 3m+” – ma zamiar przywdziać je w przyszłości po restytucji jej psychiki z komory krionicznej.
Transhumaniści, wierząc, że naukowo-technologiczna przyszłość przyniesie ludzkości wyeliminowanie śmiertelnych chorób, spowolnienie procesu starzenia się, wydłużenie okresu życia oraz – w ostatecznej perspektywie – nieśmiertelność, czują się już dzisiaj beneficjantami tego przyszłego stanu rzeczy. Są pewni, że jeżeli go nie doczekają podczas obecnego życia, to dzięki Krionice (Cryonic) oraz postępowi w badaniach nad przechowywaniem ludzkich tkanek w niskich temperaturach – a ściślej Krio-Transportowi (Cryo-Transport) znajdą się tam wcześniej czy później.
Ideologia klinik krionicznych (transhumanistycznych quasi biur podróży), zajmujących się zamrażaniem komórek mózgowych (oraz potencjalnie molekularnej struktury całego mózgu) danych osób oraz transportowaniem ich do przyszłości w specjalnych komorach krionicznych, uznaje takiego krionicznego podróżnika za potencjalnie “żywego” tak długo, jak długo jego mózg jest przechowywany w zamrożeniu. Cryo-Transport ma przemieścić materiał tkankowy do przyszłości, gdzie dzięki postępującemu nieuchronnie przyrostowi wiedzy naukowej (szczególnie w dziedzinie inżynierii genetycznej oraz farmakologii), rozwojowi technologii (szczególnie nanotechnologii) oraz postępującej ich synergii, nastąpi restytucja danego podmiotu (w ramach rzeczonego już wcześniej ostatecznego rozwiązania kwestii ludzkiej śmiertelności i chorobliwości). Trzeba przyznać że Cryo-Transport i jego postulowane następstwa wywracają na nice tradycyjne perspektywy eschatologiczne (widać tutaj szczególnie, jak w perspektywie transhumanistycznej nauka zastępuje religię i jej podstawowe funkcje).
Krioniczny podróżnik zabiera ze sobą w drogę wiele materiałów (pamiętniki, notatki, zdjęcia, filmy video itd.) dotyczących jego życia sprzed zamrożenia; te memetyczne kapsuły mają być pomocne przy rekonstruowaniu tożsamości danego indywiduum w przyszłości. Jakkolwiek rozwój badań nad przechowywaniem tkanek w niskich temperaturach, wiedziony żelazną ręką rynku, postępuje szybko, to wynik i sens podróży krionicznej na razie jest czystą spekulacją.
Należy podkreślić, że ruch transhumanistyczny jest niezwykle rozwarstwiony, a jego manifestacje teoretyczne są bardzo synkretyczne. Główną cechą filozofii transhumanistycznej są odniesienia do idei Nadczłowieka Nietzschego (szczególnie rozwijane przez Instytut Ekstropistyczny Maxa Moore’a, który coraz bardziej staje się intelektualną forpocztą ruchu), odnajdywanie w nim prototypu projektowanego przez transhumanistów postczłowieka, znajdującego się poza intersubiektywną etyką, samemu wyznaczającemu sobie cele, kształt własnego ciała oraz architektury psychicznej. Mutanta decydującego o własnej śmierci gdy mu się znudzi wieczne życie.
Transhumanizm zdaje się podzielać wiarę w inteligencję ludzką oraz nauki przyrodnicze podobną tej, którą żywili filozofowie XVII-wieczni i oświeceniowi; wiarę w możliwość rozumowego rozwiązania wszystkich tajemnic natury i użycia ich w celu skonstruowania lepszego porządku społecznego. W postulowanym przez transhumanistów jako nieuchronny procesie odłączania ciała od umysłu szczególnie silnie powraca tradycja kartezjańska. Należy podkreślić wpływ, jaki na rozwój transhumanimu wywarli naukowcy i badacze związani z interdyscyplinarnym ruchem cognitive science, którzy do dziś pozostają transhumanistycznymi guru (są to między innymi: M. Minsky, H. Moravec, R. Kurzweil).
Ruch transhumanistyczny nieustannie rośnie w siłę (szczególnie od połowy lat 90). Powstaje coraz więcej instytucji (Extropy Institute, World Transhumanist Association), wzrasta liczba jego przedstawicieli, jak również popularność idei podróży krionicznych. Jednocześnie transhumanizm przestaje być fenomenem czysto kalifornijskim, powstają agendy ruchu na całym świecie (szczególnie prężne oddziały w Holandii i Niemczech). Rozwojowi ruchu sekunduje rosnące nasycanie się społeczeństw Zachodu przez technologie komputerowo informatyczne, pojawienie się fenomenu “Cyberkultury”, jak również wielu spektakularnych osiągnięć naukowych (np. zdekodowanie genomu, klonowanie). Wzrastająca popularność transhumanizmu jest kolejnym znakiem tego, iż scjentystyczno-racjonalistyczne strategie są uznawane dziś za najbardziej wiarygodne i pewne narzędzia opisu świata. Jednakże należy bardzo ostrożnie traktować te dokładnie kreślone przez transhumanistów wizje przyszłości. Musimy pamiętać o tym, iż są to tylko spekulacje i projekty, a także o tym, że już nieraz ludzkość została zadziwiona i zaszokowana przez swoje własne naukowo-technologiczne wynalazki.
Artysci
Lilia Morales y Mori, Anders Sandberg, Juan Meridalva (visual art); Elaine Walker, E. Shaun Russell, Emlyn O’Regan, Gustavo Muccillo Alves,
Ekstropia – przeciwieństwo entropii, miara inteligencji, witalności, zdolności do wzrostu i rozwoju, akomodacji nowych doświadczeń.
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.